Paciorkowce to bakterie szeroko rozpowszechnione wśród ludzi – zasiedlają jamę ustną, gardło, górne drogi oddechowe, układ pokarmowy i drogi rodne. Dla wielu osób ich obecność nie wiąże się z żadnym problemem, jednak niektóre gatunki w sprzyjających dla siebie warunkach mogą wywoływać zakażenia o bardzo różnym przebiegu – od zwykłego bólu gardła po ciężkie objawy infekcji zagrażające życiu. Czym jest i jakie choroby powoduje ten rodzaj patogenów?
Paciorkowce (Streptococcus) to bakterie Gram-dodatnie o kulistym kształcie (ziarniaki), które w preparatach mikroskopowych widoczne są jako łańcuszki (paciorki – stąd ich nazwa). Nie mają zdolności ruchu i nie wytwarzają przetrwalników. Są katalazo-ujemne – nie mają enzymu katalazy, który rozkłada nadtlenek wodoru na wodę i tlen. Ta cecha odróżnia je od gronkowców, które katalazę wytwarzają.
Wiele gatunków z rodzaju Streptococcus żyje w równowadze z gospodarzem (w tym także z człowiekiem). Obecne są w jamie ustnej, na powierzchni gardła, w przewodzie pokarmowym czy w drogach rodnych. Współtworzą mikrobiotę – zespół mikroorganizmów kolonizujących ludzkie tkanki i błony śluzowe.
Niektóre z nich zachowują się jak komensale – organizmy, które czerpią korzyści z obecności w danym środowisku, ale nie stanowią zagrożenia dla gospodarza. Inne mogą stać się oportunistycznie chorobotwórcze – mogą wywoływać infekcje tylko w sytuacjach, w których naturalna równowaga zostanie zaburzona (np. przy obniżonej odporności czy uszkodzeniu).
Istnieją także gatunki typowo patogenne, których obecność u człowieka niemal zawsze wiąże się z chorobą.
Rodzaj Streptococcus obejmuje wiele gatunków o odmiennych właściwościach biologicznych. Aby usystematyzować wiedzę o paciorkowcach, uwzględnia się różne kryteria:
Streptococcus pyogenes (paciorkowiec ropny) należy do bakterii beta hemolizujących grupy A w klasyfikacji Lancefield. W laboratorium rozpoznaje się go dzięki zdolności do całkowitego rozkładu krwinek czerwonych na podłożu agarowym z krwią – wokół kolonii powstaje przejrzysta strefa hemolizy.
Naturalnym miejscem bytowania drobnoustroju jest błona śluzowa gardła oraz powierzchnia skóry człowieka. Czasami obecność bakterii nie daje objawów, lecz w wielu przypadkach prowadzi do zakażeń. Najczęściej są to infekcje o umiarkowanym przebiegu, dobrze znane z praktyki klinicznej – angina paciorkowcowa i szkarlatyna.
Cięższy przebieg choroby wiąże się z obecnością czynników zjadliwości (struktur i substancji wytwarzanych przez patogen). Najważniejsze to:
Spektrum chorób wywoływanych przez S. pyogenes jest szerokie. Poza anginą (zapaleniem gardła i migdałków podniebiennych) oraz szkarlatyną, bakteria wywołuje różę, zapalenie ucha środkowego, paciorkowcowego zapalenia gardła, a w ciężkich przypadkach martwicze zapalenie powięzi i sepsę.
Istotnym problemem są również groźne powikłania, które pojawiają się nawet po odbyciu skutecznego leczenia infekcji – ten temat szczegółowo omawiamy poniżej.
Streptococcus agalactiae (historyczna nazwa to paciorkowiec bezmleczności) także należy do paciorkowców beta-hemolizujących, jednak w klasyfikacji Lancefield zaliczany jest do grupy B. W hodowli na agarze z krwią hemoliza jest zwykle mniej wyraźna niż w przypadku S. pyogenes, dlatego do jego identyfikacji wykorzystuje się dodatkowe testy biochemiczne.
Naturalnym miejscem bytowania bakterii są dolne odcinki układu pokarmowego oraz drogi rodne człowieka – kolonizację pochwy i odbytu stwierdza się u 10-35% kobiet w wieku rozrodczym. W wielu przypadkach nie powoduje objawów, ale ma znaczenie epidemiologiczne, ponieważ może przenosić się na dziecko w czasie porodu.
S. agalactiae rzadko wywołuje choroby u zdrowych osób dorosłych. Największe wyzwanie i zagrożenie stanowią infekcje:
Wśród czynników zjadliwości paciorkowca z grupy B S. agalactiae wymienia się:
Ze względu na ryzyko zakażenia noworodków wprowadzono przesiewowe badania u kobiet w ciąży w kierunku kolonizacji S. agalactiae (między 35. a 37. tygodniem ciąży). Jeśli wynik jest dodatni, stosuje się antybiotykoterapię w czasie porodu – najczęściej penicylinę. Na przestrzeni lat można zaobserwować, że takie postępowanie zauważalnie obniżyło częstość diagnozowanych zakażeń dzieci.
Do paciorkowców grupy D zaliczano dawniej różne gatunki bakterii, ale obecnie większość z nich należy do Enterococcus. Stąd często wyodrębnia się Enterococcus spp jako osobny rodzaj. Najpowszechniej spotykane gatunki chorobotwórcze to Enterococcus faecalis i Enterococcus faecium (paciorkowce kałowe).
Są to Gram-dodatnie ziarniaki układające się w krótkie łańcuszki lub pary. W odróżnieniu od innych paciorkowców mogą namnażać się w trudniejszych warunkach – w obecności soli żółciowych, przy wysokim stężeniu NaCl, a także w szerokim zakresie temperatur.
Naturalnym środowiskiem Enterococcus spp. jest przewód pokarmowy człowieka i zwierząt. U zdrowych osób występują w jelicie jako składnik mikrobioty i nie wywołują objawów. Infekcje rozwijają się wtedy, gdy dochodzi do translokacji patogenów lub gdy pacjent ma osłabioną odporność.
Enterokoki są typowymi drobnoustrojami oportunistycznymi. Powodują zakażenia przede wszystkim w warunkach szpitalnych. Najczęściej są to infekcje układu moczowego (szczególnie u pacjentów z cewnikiem), zapalenie wsierdzia, zakażenia ran chirurgicznych i odleżyn, sepsa (zwłaszcza u pacjentów w ciężkim stanie ogólnym) oraz zakażenia u osób z immunosupresją.
Enterokoki charakteryzują się mniejszą zjadliwością niż S. pyogenes, ale niebezpieczeństwo, które jest z nimi związane, wynika z ich zdolności do bytowania i namnażania się w niesprzyjającym środowisku oraz oporności na najczęściej stosowane antybiotyki.
Do ich cech wirulencji (czynników zjadliwości) należą:
Szczególne zagrożenie stanowią szczepy VRE (Vancomycin-Resistant Enterococci), oporne na wankomycynę. Takie infekcje są trudne w leczeniu, ponieważ patogeny często są także oporne na penicyliny, aminoglikozydy i wiele innych leków.
Okoliczności, w których dochodzi do zwiększonego narażenia na zakażenie paciorkowcem, są ściśle związane z gatunkiem bakterii i miejscem jej naturalnego bytowania.
W przypadku Streptococcus pyogenes (grupa A) główną drogą szerzenia się jest kontakt z wydzieliną osoby zakażonej. Patogeny obecne w gardle przenoszą się drogą kropelkową podczas kaszlu i kichania, a także przez bliski kontakt z chorym lub nosicielem. Do zakażenia może dojść również wtedy, gdy wydzielina z gardła lub ropne zmiany skórne mają styczność ze skórą drugiej osoby.
Nieco inny mechanizm obserwuje się przy Streptococcus agalactiae (grupa B). Jak wcześniej pisaliśmy, te drobnoustroje kolonizują przewód pokarmowy i drogi rodne. Nosicielstwo u kobiet jest bezobjawowe, jednak problem pojawia się w czasie porodu, kiedy noworodek przechodzi przez kanał rodny matki. Wówczas bakterie mogą przedostać się do jego organizmu i wywołać ciężką infekcję.
Enterococcus spp. (grupa D) w normalnych warunkach zasiedlają jelito człowieka, jednak w określonych okolicznościach mogą przedostawać się poza swoje naturalne środowisko. Sprzyja temu uszkodzenie błony śluzowej jelita, zabiegi chirurgiczne, obecność cewników czy implantów medycznych.
Rozpoznanie zakażenia paciorkowcowego zaczyna się zawsze od analizy obrazu klinicznego, ponieważ pierwsze wskazówki dostarcza sam pacjent i jego dolegliwości. Charakter objawów zakażenia paciorkowcami związany jest z gatunkiem bakterii oraz miejscem, w którym doszło do infekcji.
Kliniczny obraz jest podstawą podejrzenia, ale do potwierdzenia zakażenia konkretnym gatunkiem paciorkowca konieczne są badania mikrobiologiczne. Najważniejszą metodą jest posiew materiału pobranego od pacjenta – wymazu z gardła, próbki moczu, krwi czy płynu mózgowo-rdzeniowego – w zależności od miejsca infekcji.
Dodatkowo wykorzystuje się testy biochemiczne i serologiczne. W diagnostyce S. pyogenes popularne są tzw. szybkie testy antygenowe (RADT), które pozwalają w ciągu kilku minut wykryć antygen bakteryjny w wymazie z gardła. W przypadku S. agalactiae stosuje się posiew z pochwy i odbytu u ciężarnych, a do potwierdzenia infekcji noworodków – badania krwi, płynu mózgowo-rdzeniowego i płynu z dróg oddechowych.
Enterokoki identyfikuje się poprzez hodowlę i określenie profilu lekowrażliwości – to bardzo ważny etap ze względu na częstą oporność na antybiotyki.
Leczenie infekcji wywołanej przez paciorkowce opiera się na antybiotykoterapii. W planowaniu leczenia farmakologicznego lekarz kieruje się wiedzą o tym, jakie bakterie wywołują dany rodzaj zakażenia i jakie leki wciąż skutecznie na nie działają.
Dzięki badaniom epidemiologicznym wiadomo, które szczepy bakteryjne zachowują wrażliwość na określone substancje, a które zaczęły się przed nimi bronić. Dobrym przykładem jest Streptococcus pyogenes. Od momentu wprowadzenia penicyliny pozostaje on na nią wrażliwy. To dość wyjątkowa sytuacja wśród innych streptokoków, bo wiele innych bakterii wykształciło powszechnie potwierdzoną oporność na ten lek już lata temu.
Problem pojawia się jednak w przypadku pacjentów, którzy nie mogą otrzymać penicyliny. Wtedy stosuje się makrolidy, ale tu sytuacja jest bardziej złożona, ponieważ szczepy S. pyogenes w różnych regionach świata coraz częściej są na nie oporne. W Europie i Ameryce Północnej odsetek takich przypadków rośnie wraz z intensywnością stosowania tej grupy leków.
W przypadku Streptococcus agalactiae stosuje się podobne antybiotyki. Standardem profilaktyki u kobiet w ciąży pozostaje penicylina podawana w czasie porodu, by zapobiegać przekazaniu bakterii dziecku. Gdy istnieją przeciwwskazania do jej użycia, wybiera się inne składniki aktywne, ale ich skuteczność bywa niższa, a zjawisko oporności – bardziej powszechne. Szczepy S. agalactiae mogą mieć obniżoną wrażliwość na penicylinę i cefalosporyny, a w wielu przypadkach są oporne na makrolidy i linkozamidy, które dawniej uznawano za bezpieczną alternatywę.
Na całym świecie prowadzi się badania nad szczepionką, która pozwoliłaby ograniczyć zagrożenie dla kobiet w ciąży i chronić noworodki bez konieczności stosowania antybiotyków, jednak do tej pory nie udało się wprowadzić skutecznego preparatu.
Największym problemem są jednak enterokoki. Enterococcus faecalis i Enterococcus faecium to typowe bakterie szpitalne, które wykorzystują każdą „lukę” w obronie pacjenta. W odróżnieniu od S. pyogenes i S. agalactiae posiadają naturalną oporność na wiele leków – nie tylko penicyliny, ale także cefalosporyny i aminoglikozydy. Leczenie zakażeń enterokokowych wymaga często terapii skojarzonej, a możliwości terapeutyczne są ograniczone i obarczone większym ryzykiem niepowodzenia.
Antybiotyk działa wtedy, gdy bakterie pozostają na niego wrażliwe. Jeśli jednak lek stosuje się zbyt często lub w niewłaściwy sposób, wśród bakterii zaczynają przeważać te, które mają zdolność przeżycia mimo obecności antybiotyku.
Ogromnym problemem jest narastająca antybiotykoodporność wielu bakterii. O ile na samo zjawisko nie mamy wpływu, można je zminimalizować poprzez właściwe stosowanie antybiotyków. Nigdy nie należy skracać zaleconego przez lekarza czasu leczenia z powodu poprawy samopoczucia. Ale najczęstszym błędem jest stosowanie antybiotyków do „leczenia” infekcji wirusowych. Antybiotyki przeciwbakteryjne nie wykazują najmniejszego działania leczniczego wobec wirusów (mimo że pacjenci niekiedy błędnie wnioskują, że wyleczyli się z grypy lub przeziębienia dlatego że brali antybiotyk), natomiast w czasie zupełnie zbędnej farmakoterapii pierwotnie łagodne szczepy bakterii nabierają antybiotykoodporności i jeśli w przyszłości spowodują infekcję, może się ona okazać bardzo trudna lub wręcz niemożliwa do leczenia.
Patogeny potrafią też przekazywać sobie fragmenty DNA, dzięki czemu geny oporności szybko rozprzestrzeniają się nie tylko wśród jednego gatunku, ale także między różnymi drobnoustrojami. Problem dotyczy więc całej mikroflory człowieka i środowiska. Dlatego leczenie infekcji bakteryjnych wymaga przede wszystkim uzasadnionego dobrania skutecznego antybiotyku.
Nieleczona lub leczona w nieprawidłowy sposób infekcja może prowadzić do wystąpienia poważnych powikłań. Ich charakter związany jest z patogenem, który był odpowiedzialny za pierwotne objawy.
Do powikłań zakażeń Streptococcus pyogenes należą:
Infekcje wywołane przez Streptococcus pyogenes wiążą się z ryzykiem rozwoju powikłań autoimmunologicznych. Na powierzchni patogenów obecne są białka, które pod względem struktury przypominają elementy budowy ludzkich tkanek. Organizm wytwarza przeciwciała skierowane przeciwko patogenowi, lecz ich podobieństwo do własnych antygenów sprzyja reakcji krzyżowej. W takim przypadku układ odpornościowy rozpoznaje własne komórki jako obce i inicjuje proces zapalny, w wyniku, którego u pacjenta może rozwinąć się poważna choroba.
W obu przypadkach nie sama obecność bakterii, ale reakcja obronna gospodarza odpowiada za rozwój ciężkich następstw.
Zespół paciorkowcowego wstrząsu toksycznego (STSS) jest jedną z najcięższych postaci infekcji wywołanych także przez Streptococcus pyogenes. W odróżnieniu od typowej szkarlatyny czy angina – objawy zwykle ograniczają się do gardła i skóry – w tym przypadku obecność paciorkowców powoduje bardzo gwałtowną reakcję całego organizmu.
Do krwi trafiają tzw. superantygeny – toksyny, które zamiast w standardowy sposób aktywować układ odpornościowy, skutkują jego skrajnym i niekontrolowanym pobudzeniem. W krótkim czasie uruchamia się masowe wydzielanie cytokin (cząsteczek sygnałowych regulujących stan zapalny).
Nadmierna odpowiedź immunologiczna nie zwalcza skutecznie infekcji i niszczy własne tkanki.
Zespół paciorkowcowego wstrząsu toksycznego nie dotyczy tylko obecności paciorkowca w gardle. Może rozwinąć się także u osób z martwiczym zapaleniem powięzi, zakażeniami skóry czy w przebiegu płonicy. STSS różni się od innych powikłań tym, że jego przebieg jest wyjątkowo gwałtowny. Objawy mogą pojawić się w ciągu kilkudziesięciu godzin od początku infekcji. Pacjent przechodzi od gorączki i objawów bólowych do krytycznego stanu z niewydolnością wielonarządową. Leczenie wymaga intensywnej terapii – antybiotyków, leków stabilizujących ciśnienie i często wspomagania oddychania. Wskaźnik śmiertelności wciąż pozostaje bardzo wysoki – sięga nawet 40-50%.
Powikłania infekcji Streptococcus agalactiae to:
Możliwe powikłania infekcji Enterococcus spp. to:
Całkowite wyeliminowanie ryzyka zakażenia paciorkowcami nie jest możliwe, ponieważ część z nich bytuje w organizmie człowieka jako element mikrobioty. Istnieją jednak sposoby zmniejszania zagrożenia. Należy dbać o higienę rąk i unikać kontaktu z osobami przechodzącymi aktywną infekcję.
W przypadku paciorkowców grupy B skutecznym rozwiązaniem okazały się przesiewowe badania ciężarnych i profilaktyczne podawanie antybiotyku podczas porodu. W warunkach szpitalnych podstawowe znaczenie ma kontrola zakażeń – przestrzeganie zasad aseptyki, właściwe postępowanie z cewnikami i ograniczanie nieuzasadnionej antybiotykoterapii.
Świadome podejście do higieny i racjonalne stosowanie antybiotyków to najważniejsze elementy strategii ograniczania infekcji paciorkowcowych.
Konsultacja merytoryczna: lek. Ireneusz Markowski
Dyrektor Medyczny POLMED
Informacja:
Artykuły opublikowane na stronie POLMED Zdrowie, nie pełnią funkcji konsultacji medycznej ani nie wyrażają opinii specjalistów i lekarzy. Prezentowane treści stanowią ogólne wskazówki i nie mogą być traktowane jako wyznacznik przy podejmowaniu decyzji dotyczących modyfikacji diety lub terapii, nawyków lub określaniu zmiany dawkowania leków oraz innych substancji leczniczych. Przed podjęciem działań, które mogą wpłynąć na Twoje życie, zdrowie lub samopoczucie, skonsultuj się z lekarzem lub specjalistą.
Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje, wynikające z wykorzystania porad i informacji zawartych na stronie, bez wcześniejszej konsultacji z profesjonalistą.
Plamki, błyski, paproszki czy muszki pojawiające się przed oczami przeważnie są zupełnie niegroźne, ale czasami mogą świadczyć o poważnej chorobie. Jakie są przyczyny występowania zmian w polu widzenia i czy da się je wyleczyć? Kiedy warto te objawy skonsultować z lekarzem?
Krztusiec to ostra, bakteryjna choroba zakaźna układu oddechowego, która charakteryzuje się między innymi napadami silnego kaszlu. Choć chorobie można zapobiegać dzięki szczepieniom, w ostatnich latach dochodzi do wyraźnego wzrostu zachorowalności, zwłaszcza wśród osób dorosłych. Wyjaśniamy. jak można zarazić się krztuścem i kto powinien poddać się szczepieniom ochronnym.
Krwotoki z nosa są powszechne – bez względu na wiek i płeć. Mogą być wynikiem urazu, lub stanu chorobowego. Jakie są inne przyczyny? Co zrobić w razie krwawienia? Kiedy krwotoki powinno się skonsultować z lekarzem?