Czy przez zmiany klimatyczne nazwa kleszcza Hyalomma marginatum przestaje być aktualna? Dlaczego kleszcze afrykańskie zaczęły pojawiać się także w Europie Środkowej? Według danych opublikowanych na oficjalnej stronie Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, przypadki występowania tego gatunku odnotowywano nawet na terenach Skandynawii. W Polsce również potwierdzono pojedyncze zgłoszenia.
Czy kleszcz wędrowny stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców Europy? Jakie choroby mogą pojawić się po ugryzieniu? Gdzie zgłaszać podejrzenia występowania Hyalomma marginatum w Polsce – jak wyglądają osobniki?
Kleszcz afrykański – określany też jako kleszcz wędrowny lub kleszcz Hyalomma – należy do rodziny Ixodidae (kleszczy właściwych, twardych). Gatunek Hyalomma marginatum uznajemy za szczególnie niebezpieczny, ponieważ jest wektorem patogenów, które przenoszą groźne choroby.
Kleszcze afrykańskie potocznie nazywane są „kleszczami gigantami” lub „olbrzymami” z uwagi na swoje rozmiary – dorosłe osobniki bywają czterokrotnie większe od kleszczy pospolitych (Ixodes ricinus, popularny gatunek kleszcza w Polsce).
Kleszcze Hyalomma naturalnie występują w Afryce Północnej, na Półwyspie Arabskim, w południowej i wschodniej części Europy, na Bliskim Wschodzie oraz w Azji Środkowej. Szczególnie licznie pojawiają się w krajach o klimacie śródziemnomorskim, na stepach, półpustyniach i terenach suchych.
Są odporne na wysokie temperatury oraz mają zdolność do przemieszczania się na duże odległości z migrującymi ptakami (migracja dotyczy przede wszystkim stadium larwalnego i nimfalnego). Wynikiem tego kleszcze afrykańskie coraz częściej pojawiają się także w Europie Środkowej – w tym na terenach naszego kraju, w Niemczech, na Węgrzech czy w Czechach.
Występowanie afrykańskich kleszczy w Polsce to na razie epizodyczne przypadki. Zdecydowana większość osobników nie przeżywa zimy, jednak coraz częściej w środowisku medycznym rozważa się scenariusz, w którym ocieplenie klimatu pozwoli Hyalomma marginatum na stałe zadomowić się w Europie Środkowej i Północnej.
Wygląd kleszcza afrykańskiego odbiega od sylwetki rodzimego kleszcza pospolitego (Ixodes ricinus), z którym Polacy mają najczęściej do czynienia. To właśnie cechy morfologiczne pozwalają rozpoznać kleszcza wędrownego – nawet osobie, która nie ma na ten temat dużego doświadczenia.
Dorosłe kleszcze Hyalomma marginatum osiągają rozmiar nawet do 2 cm długości po opiciu się krwią (w stanie nieopitym mierzą ok. 0,5-1 cm). Są więc czterokrotnie większe od kleszczy pospolitych. Nimfy (młode osobniki) są znacznie mniejsze, ale również wyraźnie większe od nimf kleszczy naturalnie występujących w Polsce.
Ciało dorosłego pajęczaka najczęściej ma kolor kości słoniowej (czasami przyjmuje brązowe odcienie), a jego odnóża są wyraźnie prążkowane – występują na nich naprzemiennie jasne i ciemne pasy. Głowa kleszcza afrykańskiego jest szeroka z wyraźnie widocznym aparatem gębowym (dostosowanym do żerowania na dużych ssakach).
W przeciwieństwie do kleszcza pospolitego, który czeka na żywiciela na roślinach, Hyalomma marginatum aktywnie poszukuje swojej ofiary. Podczas polowania kleszcz afrykański może pokonać nawet kilkaset metrów. Wykorzystuje przy tym umiejętność szybkiego poruszania się, wzrok oraz drgania podłoża – na tle innych gatunków kleszczy i większości innych pajęczaków pasożytniczych jest niezwykle skutecznym „łowcą”.
W stadium larwalnym i nimfalnym kleszcze Hyalomma żerują na małych ssakach lub ptakach. Są aktywne od czerwca do października. Osobniki dorosłe wybierają większych żywicieli: konie, bydło, wielbłądy, a w Afryce także dzikie ssaki – np. antylopy czy zebry.
Każdy nietypowo wyglądający kleszcz powinien zostać udokumentowany i zgłoszony do oceny specjalistom. Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego realizuje projekt „Narodowe Kleszczobranie”, którego główne założenia ukierunkowane są właśnie na monitorowanie obecności kleszczy afrykańskich na terenie Polski. Każda osoba może bezpłatnie przesłać zabezpieczonego osobnika lub jego zdjęcie do weryfikacji.
Kleszcze afrykańskie mogą przenosić choroby odkleszczowe. Uchodzą za jedne z najbardziej niebezpiecznych dla człowieka i zwierząt, jeśli chodzi o możliwość transmisji groźnych patogenów.
W porównaniu do innych gatunków powszechnie występujących w Polsce, kleszcze wędrowne nie przenoszą boreliozy. Hyalomma marginatum nie stanowi głównego wektora Borrelia burgdorferi.
Swoją niechlubną „sławę” zawdzięczają udziałowi w rozprzestrzenianiu zakażeń wirusowych i bakteryjnych, z których dla człowieka najgroźniejsze są gorączka plamista i gorączka krwotoczna krymsko-kongijska.
Jednak lista potencjalnych zagrożeń jest dłuższa.
Gorączka plamista jest zakaźną chorobą bakteryjną. Wywołuje ją Rickettsia africae. To jedna z najczęściej diagnozowanych chorób odkleszczowych u osób podróżujących do krajów Afryki Subsaharyjskiej oraz na wyspy Oceanu Indyjskiego.
Kleszcze z rodzaju Hyalomma (oraz Amblyomma), które występują licznie na terenach wiejskich, sawannach, pastwiskach i stepach, stanowią główny rezerwuar i wektor tej bakterii. Do zarażenia człowieka dochodzi najczęściej podczas przebywania wśród zarośli lub traw, w których ukrywają się nimfy kleszczy – to właśnie młodociane stadia odpowiadają za większość odnotowywanych przypadków chorób przenoszonych przez kleszcze.
Przebieg choroby uznaje się zwykle za łagodny – objawy ustępują po kilku dniach leczenia antybiotykiem (najczęściej doksycykliną). Powikłania zdarzają się rzadko i dotyczą głównie osób w podeszłym wieku lub z obniżoną odpornością.
Afrykańska gorączka plamista po ugryzieniu kleszcza rzadko prowadzi do ciężkiego przebiegu, jednak ze względu na niespecyficzne objawy bywa mylona z innymi zakażeniami. Każdy przypadek powrotu z egzotycznych regionów z podwyższoną temperaturą, bólem mięśni i zmianami skórnymi powinien wzbudzić czujność pacjenta i specjalisty.
Inne niebezpieczne patogeny przenoszone przez kleszcze afrykańskie to:
Kleszcze afrykańskie przenoszą znacznie więcej patogenów niż tylko riketsje. Wśród nich znajdują się zarówno wirusy, jak i pierwotniaki oraz inne bakterie, a najgroźniejsze z nich mają globalne znaczenie epidemiologiczne.
Wirus gorączki krwotocznej krymsko-kongijskiej (CCHFV) należy do rodziny Nairoviridae i rozprzestrzenia się najczęściej właśnie przez ukłucie osobnika Hyalomma marginatum. Do zakażenia może dojść także przez kontakt z zainfekowaną krwią zwierząt lub ludzi. Gorączkę krwotoczną krymsko-kongijską charakteryzuje nagła wysoka gorączka, silne bóle mięśni, wymioty i biegunka, a w bardziej zaawansowanych fazach – objawy krwotoczne: wybroczyny na skórze, krwawienia z błon śluzowych i przewodu pokarmowego oraz zaburzenia pracy układu nerwowego. W ciężkich przypadkach rozwija się niewydolność narządów i wstrząs. W niektórych krajach śmiertelność w wyniku choroby wynosi nawet 30-40%, a zakażenia występują przede wszystkim w Afryce, Azji, na Bałkanach oraz w krajach śródziemnomorskich.
Babeszjoza (babezjoza) oraz teilerioza (tejlerioza) należą do chorób odkleszczowych, wywoływanych przez pierwotniaki – Babesia i Theileria. Kleszcze z rodzaju Hyalomma stanowią ich główny wektor. W środowiskach endemicznych zakażenia dotyczą przede wszystkim zwierząt gospodarskich: bydła, koni, owiec i kóz. Infekcje u ludzi występują wyjątkowo rzadko. Najczęściej dotyczą osób z zaburzeniami odporności lub po splenektomii (usunięciu śledziony). Teilerioza u ludzi praktycznie nie występuje – opisywane przypadki należą do wyjątków i mają marginalne znaczenie kliniczne w porównaniu do babeszjozy.
Ukąszenie przez kleszcza afrykańskiego wygląda zupełnie inaczej niż to dokonane przez kleszcza pospolitego. Większość osób spodziewa się zaczerwienienia lub świądu, tymczasem Hyalomma potrafi zaskoczyć zarówno intensywnością reakcji miejscowej, jak i gwałtownością symptomów ogólnoustrojowych.
Nie każdy kleszcz afrykański zaraża patogenami. Ryzyko zakażenia zależy od obecności drobnoustrojów chorobotwórczych w organizmie pajęczaka. Kleszcze Hyalomma marginatum same w sobie nie rodzą zagrożenia – stają się wektorem dopiero po kontakcie z chorym zwierzęciem lub innym nosicielem, od którego pobiorą krew. Tylko niewielki odsetek kleszczy przenosi patogeny wywołujące groźne infekcje. Samo ukąszenie nie stanowi jeszcze przesłanki do paniki – po takim zdarzeniu najważniejsze pozostaje monitorowanie stanu zdrowia i obserwacja miejsca wkłucia.
Możliwe objawy po ukąszeniu kleszcza afrykańskiego:
Najważniejsze – po powrocie z obszarów endemicznych dokładnie obserwuj skórę w miejscu ugryzienia i ogólny stan zdrowia. W razie wystąpienia wymienionych objawów należy skontaktować się z lekarzem – nawet jeśli początkowe dolegliwości wydają się niegroźne.
Kleszcze afrykańskie są większe niż rodzimy kleszcz pospolity, jednak potrafią z łatwością ukryć się w trudno dostępnych miejscach. Co robić w razie ukąszenia?
W razie ugryzienia przez kleszcza afrykańskiego najważniejsze jest szybkie, zdecydowane działanie. Po opuszczeniu terenów, na których mogły występować egzotyczne gatunki kleszczy (tutaj głównie w kontekście podróżowania do krajów endemicznych), należy bardzo dokładnie obejrzeć całe ciało – zwracając szczególną uwagę na skórę głowy, pachwiny, fałdy skórne oraz przestrzenie za uszami.
Każdy znaleziony pajęczak wymaga natychmiastowego usunięcia – najlepiej przy pomocy pęsety. Nie zaleca się stosowania żadnych tłustych substancji ani alkoholu w miejscu ugryzienia.
Po usunięciu kleszcza należy przez kilka tygodni obserwować skórę w miejscu ugryzienia pod kątem nowych zmian i monitorować ogólny stan zdrowia. W razie wystąpienia gorączki, wysypki, wymiotów, biegunki, powiększenia węzłów chłonnych czy innych niepokojących objawów, należy zgłosić się do lekarza.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby przebywające w regionach, w których pojawiają się doniesienia o aktywności kleszczy Hyalomma lub innych egzotycznych pajęczaków.
Kiedy pacjent zgłasza się na konsultację, lekarz przeprowadza dokładny wywiad i w razie potrzeby zleca badania laboratoryjne, które pozwalają potwierdzić lub wykluczyć zakażenie. Diagnostyka opiera się na wykonywaniu testów serologicznych oraz badań molekularnych na obecność materiału genetycznego potencjalnych patogenów.
W przypadkach, w których podejrzewana jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna lub inna egzotyczna choroba odkleszczowa, stosuje się procedury bezpieczeństwa epidemiologicznego (każdy potwierdzony przypadek podlega obowiązkowi zgłoszenia do inspekcji sanitarnej).
Chociaż kleszcze afrykańskie w Polsce nie występują powszechnie, to nawyk sprawdzania całego ciała warto wypracować u siebie także ze względu na ryzyko ukąszenia przez inne gatunki owadów. Nawet jeśli wracamy ze spaceru po lesie czy krótkiego wyjścia z pupilem na okoliczną łąkę, po powrocie do domu warto poświęcić chwilę na to, by upewnić się, że nie doszło do ugryzienia.
Jakie są najlepsze praktyki ochrony przed kleszczami Hyalomma?
Obecnie nie istnieje szczepionka zabezpieczająca przed krymsko-kongijską gorączką krwotoczną oraz większością chorób pasożytniczych przenoszonych przez Hyalomma. Niestety praktykowanie podstawowych zasad profilaktyki stanowi jedyną skuteczną linię obrony.
Konsultacja merytoryczna: lek. Ireneusz Markowski
Dyrektor Medyczny POLMED
Informacja:
Artykuły opublikowane na stronie POLMED Zdrowie, nie pełnią funkcji konsultacji medycznej ani nie wyrażają opinii specjalistów i lekarzy. Prezentowane treści stanowią ogólne wskazówki i nie mogą być traktowane jako wyznacznik przy podejmowaniu decyzji dotyczących modyfikacji diety lub terapii, nawyków lub określaniu zmiany dawkowania leków oraz innych substancji leczniczych. Przed podjęciem działań, które mogą wpłynąć na Twoje życie, zdrowie lub samopoczucie, skonsultuj się z lekarzem lub specjalistą.
Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje, wynikające z wykorzystania porad i informacji zawartych na stronie, bez wcześniejszej konsultacji z profesjonalistą.
Plamki, błyski, paproszki czy muszki pojawiające się przed oczami przeważnie są zupełnie niegroźne, ale czasami mogą świadczyć o poważnej chorobie. Jakie są przyczyny występowania zmian w polu widzenia i czy da się je wyleczyć? Kiedy warto te objawy skonsultować z lekarzem?
Krztusiec to ostra, bakteryjna choroba zakaźna układu oddechowego, która charakteryzuje się między innymi napadami silnego kaszlu. Choć chorobie można zapobiegać dzięki szczepieniom, w ostatnich latach dochodzi do wyraźnego wzrostu zachorowalności, zwłaszcza wśród osób dorosłych. Wyjaśniamy. jak można zarazić się krztuścem i kto powinien poddać się szczepieniom ochronnym.
Krwotoki z nosa są powszechne – bez względu na wiek i płeć. Mogą być wynikiem urazu, lub stanu chorobowego. Jakie są inne przyczyny? Co zrobić w razie krwawienia? Kiedy krwotoki powinno się skonsultować z lekarzem?