Na ludzkiej skórze żyją miliony mikroorganizmów. Obok korzystnych bakterii, drożdżaków czy roztoczy są też gatunki, które w sprzyjających dla nich warunkach potrafią stać się problemem. Do tej grupy należy nużeniec – mikroskopijny pasożyt mieszków włosowych i gruczołów łojowych. Sprawdź, co warto wiedzieć na temat nużycy – jak jej zapobiegać i jak ją leczyć.
Nużeniec jest mikroskopijnym roztoczem, który żyje na skórze człowieka. Dorosły osobnik jest niewidoczny gołym okiem. Aby go zaobserwować, konieczne jest użycie mikroskopu.
Jesteśmy narażeni na infekcje dwóch gatunków tego pasożyta (oba żywią się wydzieliną gruczołów łojowych i złuszczonymi komórkami naskórka). Wyróżnia się:
Cykl rozwojowy nużeńca trwa około 2-3 tygodnie. Samice składają jaja wewnątrz mieszka lub gruczołu, z których po kilku dniach wykluwają się larwy. Kolejne stadia rozwojowe to nimfa i osobnik dorosły. Pasożyt przemieszcza się głównie nocą, a jego standardową aktywność obserwuje się w środowisku, w którym panuje temperatura zbliżona do temperatury ciała. Nasila ją jednak ciepło.
Sama obecność pasożytów nie jest równoznaczna z chorobą. Nosiciel nie zawsze odczuwa dyskomfort związany z bytowaniem nużeńców na skórze. Do rozwoju dolegliwości dochodzi najczęściej, gdy liczba osobników na jednostkę powierzchni skóry wzrasta (z różnych przyczyn – opisujemy je poniżej). W takich warunkach infekcja skutkuje wystąpieniem objawów, a u osoby, która ich doświadcza, można stwierdzić nużycę (inaczej demodekozę – od nazwy rodzaju roztoczy Demodex).
Nużeniec występuje powszechnie na skórze dorosłych. Zaobserwowano, że w badanych populacjach częstość zachorowań na demodekozę wzrasta wraz z wiekiem – u osób powyżej 70 lat bardzo często stwierdzano obecność pasożyta w obrębie powiek oraz skóry czoła, nosa i policzków. U dzieci odnotowywano znacznie niższy odsetek zdiagnozowanych przypadków nużycy. Szuka się związku tej zależności z niewielką aktywnością gruczołów łojowych przed okresem dojrzewania.
Zanim jednak przejdziemy do opisania typowych objawów infekcji, warto omówić to, z czego wynikają. Co jest bezpośrednią przyczyną dolegliwości, które są zgłaszane przez pacjentów z nużycą?
Występowanie objawów towarzyszących nużycy jest związane z miejscem bytowania pasożyta, a najbardziej dokuczliwe dolegliwości dotyczą skóry twarzy i powiek.
Objawy zakażenia nużeńcem, widoczne na skórze twarzy to:
Objawy nużycy w okolicy powiek (postaci ocznej choroby) to:
Objawy nużeńca bytującego na skórze głowy to:
Jeśli doświadczasz podobnych objawów, koniecznie zgłoś się do lekarza. Diagnostykę i leczenie nużycy prowadzi dermatolog, do którego może skierować nas okulista lub lekarz pierwszego kontaktu (jeśli w pierwszej kolejności zgłosimy się na konsultację do jednego z tych specjalistów).
Diagnostyka demodekozy zaczyna się standardowo od wywiadu. Lekarz pyta o czas trwania objawów, sytuacje nasilające dolegliwości (np. wysoką temperaturę lub stosowanie określonych kosmetyków), a także o nawyki związane z codziennym dbaniem o higienę. Następnie ocenia wygląd skóry w okolicach, w których pacjent zgłasza objawy. Specjalista zwraca uwagę na obecność rumienia, grudek, łuszczenia i wydzieliny, a w przypadku powiek – na kondycję rzęs i brzegów powiek.
Kiedy występujące objawy wskazują na obecność nużeńca, dermatolog może pobrać materiał do badania mikroskopowego, by jednoznacznie postawić rozpoznanie.
O rozpoznaniu demodekozy przesądza obraz kliniczny wraz z gęstością osobników. Pojedyncze roztocza u osoby bez dolegliwości nie oznaczają choroby i nie wymagają wdrożenia metod leczenia stosowanych w przypadku nasilonych infekcji.
Aby doszło do rozwoju nużycy, musi pojawić się pierwszy najważniejszy czynnik – obecność pasożyta. Infekcje przenoszą się przede wszystkim przez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną. Wystarczy przytulenie, wspólne spanie czy wykonywanie zabiegów kosmetycznych bez zachowania zasad higieny.
Pasożyt może przeżyć krótko poza skórą, jednak suche i przewiewne środowisko skraca jego żywotność. Mimo wszystko ryzyko rośnie, gdy korzysta się z tych samych ręczników, poszewek, gąbek do mycia czy pędzli do makijażu. Dotyczy to domowników, ale także miejsc publicznych (np. salonów kosmetycznych czy fryzjerskich).
Wcześniej już poruszyliśmy temat bezobjawowego nosicielstwa – u wielu osób nużeńce mogą żyć na skórze przez długi czas, nie powodując żadnych dolegliwości. Problem może pojawić się wtedy, gdy warunki w obrębie skóry ulegają zmianie lub słabnie skuteczność jej naturalnych barier ochronnych.
Jedną z głównych przyczyn niekontrolowanego namnażania się pasożytów jest obniżona odporność, która może wystąpić:
Pierwsze objawy demodekozy mogą pojawić się także u pacjentów, u których występuje zwiększona produkcja łoju oraz zmiana jego składu. Stan może wiązać się z zaburzeniami hormonalnymi, działaniem niektórych leków lub procesami związanymi ze starzeniem się skóry. Nadmiar sebum zapewnia nużeńcom stałe źródło pożywienia i dogodne warunki do składania jaj.
Ryzyko wzrasta także przy uszkodzeniu bariery naskórkowej. Może do tego dojść w przebiegu dermatoz, pod wpływem drażniących preparatów lub po zabiegach naruszających strukturę skóry. Utrata ciągłości warstwy ochronnej ułatwia pasożytom przenikanie w głąb mieszków włosowych i gruczołów łojowych.
Należy pamiętać, że powyższe czynniki mogą się na siebie nakładać – osoba z obniżoną odpornością, w okresie zwiększonego narażenia na stres, przy jednocześnie nieodpowiedniej higienie (często związanej z brakiem świadomości), będzie znacznie bardziej narażona na rozwój nużycy, niż wyedukowany pacjent, który miał nawet bezpośredni kontakt z nosicielem.
Postępowanie w terapii demodekozy wymaga nadzoru lekarza. Nużeniec to pasożyt, którego usunięcie jest trudne. Osobniki bytują stosunkowo głęboko i mają długi cykl życiowy. Skuteczne leczenie wymaga zwykle kilku tygodni, a w bardziej nasilonych przypadkach nawet kilku miesięcy.
Na czym polega leczenie demodekozy? Najlepsze efekty daje połączenie leczenia miejscowego i ogólnego z modyfikacją codziennych nawyków. Postępowanie dobiera się indywidualnie – uwzględnia się rodzaj i lokalizację objawów, ich nasilenie, czas trwania choroby oraz ewentualne współistnienie innych problemów skórnych lub ocznych.
W leczeniu miejscowym stosuje się preparaty o działaniu przeciwpasożytniczym i przeciwzapalnym. Leki są dostępne w formie kremów, żeli lub maści (w składzie z metronidazolem, iwermektyną, permetryną lub benzoesanem benzylu). Rodzaj substancji czynnej, schemat leczenia i częstotliwość aplikacji preparatu ustala lekarz, tak by uzyskać maksymalną skuteczność przy jednoczesnym ograniczeniu podrażnienia skóry.
Przy objawach w obrębie powiek zaleca się mechaniczne oczyszczanie – zwykle pacjenci wykorzystują do tego specjalne chusteczki lub pianki, które usuwają wydzielinę, łuski i fragmenty pasożytów. Regularne dbanie w ten sposób o higienę zmniejsza ich liczebność i ułatwia działanie leków miejscowych. Specjalistyczne produkty powinny być jednak stosowane tylko zgodnie z rekomendacjami lekarza – nie służą do codziennej pielęgnacji i nie są środkiem wykorzystywanym w prewencji demodekozy.
W cięższych postaciach choroby lub przy nawrotach rozważa się leczenie ogólne – np. przyjmowaną doustnie iwermektyną, niekiedy w połączeniu z antybiotykami o działaniu przeciwzapalnym.
U części pacjentów konieczne jest równoległe łagodzenie stanu zapalnego. W tym celu lekarz może krótkotrwale włączyć bardzo słabe miejscowe glikokortykosteroidy lub inhibitory kalcyneuryny – wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach. Leczenie przeciwzapalne poprawia komfort życia, jednak nie usuwa samej przyczyny choroby, dlatego zawsze łączy się je z preparatami przeciwpasożytniczymi.
Równie ważne jak leczenie farmakologiczne są zmiany w codziennej pielęgnacji. Należy wprowadzić nawyki regularnego oczyszczania skóry łagodnymi preparatami, prania i prasowania pościeli w wysokiej temperaturze, unikania tłustych kosmetyków i kąpieli w bardzo ciepłej wodzie oraz częstej wymiany ręczników i dezynfekcji akcesoriów do makijażu.
W internecie można natrafić na porady zachwalające działanie olejku z drzewa herbacianego. Składnik faktycznie zawiera związki o potencjalnym działaniu przeciwpasożytniczym, jednak ich skuteczność w leczeniu nużycy w domowych warunkach jest bardzo ograniczona. Stężenia składników aktywnych w olejku dostępnym w sprzedaży są zwykle zbyt niskie, by mogły wywołać terapeutyczny efekt. Natomiast skuteczne ilości są na tyle wysokie, że mogą powodować podrażnienia, reakcje alergiczne lub nasilać stan zapalny. Trzeba pamiętać, że samodzielne eksperymentowanie z leczeniem często prowadzi do przedłużenia problemów skórnych i nawrotów.
Świadomość zagrożenia i jego celowe unikanie zmniejsza ryzyko przeniesienia pasożyta między kolejnymi osobami i ogranicza jego namnażanie u bezobjawowych nosicieli.
O czym należy pamiętać?
Łojotokowe zapalenie skóry to przewlekły stan zapalny, w którym pojawia się rumień, nadmierne złuszczanie się naskórka oraz świąd, najczęściej w okolicy owłosionej skóry głowy, brwi, skrzydełek nosa i małżowin usznych. Choroba wiąże się z nadprodukcją sebum oraz nadmiernym rozmnażaniem drożdżaków z rodzaju Malassezia. W części przypadków obserwuje się również zwiększoną liczbę nużeńców w obrębie mieszków włosowych i gruczołów łojowych.
Obecność nużeńca na skórze wiąże się ze zmianami skórnymi, które spotyka się również w trądziku różowatym. W badaniach nad pacjentami z tego rodzaju problemami dermatologicznymi często stwierdza się zwiększoną liczbę D. folliculorum i D. brevis. Towarzyszą temu zaburzenia składu warstwy lipidowej oraz zmiany pH powierzchni skóry.
Pojawia się więc pytanie – czy to schorzenia dermatologiczne sprzyjają rozwojowi nużycy, czy raczej zarażenie nużeńcem wywołuje lub nasila objawy innych chorób skóry?
U części pacjentów łojotokowe zapalenie skóry głowy lub trądzik różowaty rozwijają się wcześniej. Dopiero później dochodzi do wzrostu liczby pasożytów. Stan zapalny i osłabienie bariery hydrolipidowej tworzą wtedy środowisko ułatwiające ich rozmnażanie.
Zdarzają się jednak sytuacje odwrotne, w których wysoka gęstość nużeńców poprzedza objawy przytoczonych dermatoz. Pasożyty drażnią struktury skóry, przenoszą bakterie oraz wywołują reakcje zapalne, które mogą uruchomić proces chorobowy lub nasilić już istniejące zmiany.
Z tego względu opisuje się relację dwukierunkową – nużyca może nasilać przebieg schorzeń skóry, a schorzenia skóry mogą zwiększać ryzyko nużycy. Jednak trzeba zaznaczyć, że prowadzone analizy na różnych grupach pacjentów mają pewne ograniczenia, a w wielu przypadkach nie udaje się jednoznacznie ustalić, co pojawiło się jako pierwsze.
Konsultacja merytoryczna: lek. Ireneusz Markowski
Dyrektor Medyczny POLMED
Informacja:
Artykuły opublikowane na stronie POLMED Zdrowie, nie pełnią funkcji konsultacji medycznej ani nie wyrażają opinii specjalistów i lekarzy. Prezentowane treści stanowią ogólne wskazówki i nie mogą być traktowane jako wyznacznik przy podejmowaniu decyzji dotyczących modyfikacji diety lub terapii, nawyków lub określaniu zmiany dawkowania leków oraz innych substancji leczniczych. Przed podjęciem działań, które mogą wpłynąć na Twoje życie, zdrowie lub samopoczucie, skonsultuj się z lekarzem lub specjalistą.
Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje, wynikające z wykorzystania porad i informacji zawartych na stronie, bez wcześniejszej konsultacji z profesjonalistą.
Plamki, błyski, paproszki czy muszki pojawiające się przed oczami przeważnie są zupełnie niegroźne, ale czasami mogą świadczyć o poważnej chorobie. Jakie są przyczyny występowania zmian w polu widzenia i czy da się je wyleczyć? Kiedy warto te objawy skonsultować z lekarzem?
Krztusiec to ostra, bakteryjna choroba zakaźna układu oddechowego, która charakteryzuje się między innymi napadami silnego kaszlu. Choć chorobie można zapobiegać dzięki szczepieniom, w ostatnich latach dochodzi do wyraźnego wzrostu zachorowalności, zwłaszcza wśród osób dorosłych. Wyjaśniamy. jak można zarazić się krztuścem i kto powinien poddać się szczepieniom ochronnym.
Krwotoki z nosa są powszechne – bez względu na wiek i płeć. Mogą być wynikiem urazu, lub stanu chorobowego. Jakie są inne przyczyny? Co zrobić w razie krwawienia? Kiedy krwotoki powinno się skonsultować z lekarzem?