
Konsultacja psychologa
- wizyta stacjonarna lub online
- termin nawet w 24 godziny
- bez skierowania

Mycoplasma pneumoniae to bakteria, która może wywołać zapalenie gardła, krtani, tchawicy i oskrzeli. U części osób prowadzi do zapalenia płuc o łagodniejszym – atypowym – przebiegu. Co to znaczy, z czym się wiąże i na czym polega leczenie infekcji wywołanych M. pneumoniae?

Mycoplasma pneumoniae ma wydłużony kształt i niewielkie rozmiary – mierzy zwykle około 1-2 µm długości i 0,1-0,2 µm szerokości. Jest jedną z najmniejszych bakterii chorobotwórczych człowieka. Najciekawszy nie jest jednak jej rozmiar, ale brak struktury, bez której większość bakterii nie jest w stanie przetrwać.
M. pneumoniae nie ma ściany komórkowej. Zamiast sztywnej osłony posiada cienką, elastyczną błonę cytoplazmatyczną wzbogaconą sterolami. To ważna cecha, która zmienia sposób myślenia o leczeniu infekcji wywołanych przez M. pneumoniae. Dlaczego?
W wielu bakteryjnych zakażeniach dróg oddechowych lekarze często sięgają po antybiotyki beta-laktamowe (m.in. penicyliny, amoksycylinę lub cefalosporyny). Leki z tej grupy działają właśnie na ścianę komórkową bakterii. Jak nietrudno wywnioskować, w przypadku mykoplazmy ten mechanizm będzie dla niej obojętny.
Mykoplazma to bakteria o „uproszczonej” budowie – trzeba jednak zaznaczyć, że skrócona nazwa odnosi się do całej grupy drobnoustrojów. W tym artykule skupiamy się na omawianiu patogenu związanego głównie z układem oddechowym. Warto jednak mieć świadomość, że poszczególne gatunki różnią się między sobą miejscem bytowania i objawami, które wywołują.
M. pneumoniae wytwarza specyficzną egzotoksynę o nazwie CARDS. Jej rola w przebiegu choroby jest dobrze udokumentowana. Badania wskazują, że uczestniczy w uszkadzaniu nabłonka dróg oddechowych, nasilaniu reakcji zapalnej, produkcji cytokin, napływie eozynofilów i nadreaktywności oskrzeli przypominającej tę, która rozwija się u pacjentów z astmą.
Gdy dochodzi do zakażenia M. pneumoniae, u pacjentów obserwuje się odmienny przebieg choroby niż w przypadku innych bakteryjnych infekcji dróg oddechowych.
Mykoplazma – objawy choroby to:
Wiele osób z potwierdzonym radiologicznie zapaleniem płuc na tle M. pneumoniae zachowuje stosunkowo dobry stan ogólny. Pacjenci często wychodzą z domu, pracują i mimo słabo nasilonych objawów ze strony układu oddechowego starają się „normalnie funkcjonować”. Mykoplazmoza nie unieruchamia w łóżku w sposób, w jaki potrafią robić to np. pneumokokowe infekcje układu oddechowego. Z tej perspektywy określenie zapalenia płuc wywołanego M. pneumoniae „chodzącym” staje się dość logiczne.
W niektórych przypadkach mykoplazma może prowadzić do mniej oczywistych dolegliwości i powikłań. U części pacjentów mogą pojawić się objawy pozapłucne. Należą do nich:
Rzadziej może prowadzić do powikłań narządowych. W takich przypadkach zwykle wymagane jest pilne leczenie mykoplazmozy w warunkach szpitalnych. Opisywano m.in.:
M. pneumoniae przenosi się drogą kropelkową – podczas kaszlu, kichania lub dłuższej rozmowy w niewielkiej odległości. Po przedostaniu się do dróg oddechowych najpierw osiada na powierzchni nabłonka. „Przyczepia się” do komórek rzęskowych (tych, które przesuwają śluz, pyły i drobnoustroje w kierunku gardła) i zaczyna stopniowo je uszkadzać.
Okres wylęgania (czas od wniknięcia patogenu do wywołania pierwszych symptomów) jest stosunkowo długi. Trwa od 1 do nawet 4 tygodni. Patogen krąży w populacji przez cały rok, a wzrosty zachorowań pojawiają się falowo, zwykle co kilka lat.

Lekarz może podejrzewać zakażenie M. pneumoniae, kiedy stan pacjenta nie wskazuje na jedną z bardziej typowych infekcji.
Sygnały, które kierują uwagę na mykoplazmę, to:
W gabinecie specjalista przeprowadza wywiad i badanie przedmiotowe, jednak obie procedury zwykle nie są wystarczające do postawienia diagnozy.
Wiarygodną i najszybszą metodą, która może potwierdzić obecność M. pneumoniae, jest test PCR – molekularne wykrycie DNA patogenu w wymazie z gardła lub nosogardła. Badanie RT-PCR cechuje się wysoką czułością i swoistością już na wczesnym etapie choroby – od pierwszego tygodnia objawów. Wynik dostępny jest zwykle w ciągu 1-3 dni.
Badania PCR mogą mieć formę panelów multipleksowych – testów, które jednocześnie wykrywają kilkanaście patogenów odpowiedzialnych za zakażenia dróg oddechowych (m.in. wirusa grypy, RSV, SARS-CoV-2, Bordetella pertussis czy właśnie M. pneumoniae).
W określonych przypadkach można rozważyć wykonanie badań serologicznych (oznaczeń przeciwciał we krwi):
Testy serologiczne mają jednak swoje ograniczenia. Uzyskanie wiarygodnych wyników zwykle wymaga wykonania kilku badań w określonych odstępach czasu. Z tego względu w podejrzeniu przebiegu infekcji M. pneumoniae lekarze coraz częściej decydują się na zlecanie testów PCR.
W diagnostyce niektórych chorób bakteryjnych wykorzystuje się hodowle drobnoustrojów. W przypadku M. pneumoniae metoda ma jednak małą wartość. Bakteria wymaga specjalnych podłoży i bardzo wolno rośnie (nawet kilka tygodni).
Leczenie może opierać się na antybiotykoterapii, ale nie każda infekcja M. pneumoniae potwierdzona w badaniach jej wymaga.
U części pacjentów objawy choroby ograniczają się do górnych dróg oddechowych i ustępują samoistnie przy leczeniu objawowym.
Antybiotyk rozważa się przede wszystkim przy zapaleniu płuc, cięższym przebiegu, nasileniu objawów, większym ryzyku powikłań albo braku poprawy. Gdy lekarz uzna antybiotykoterapię za wskazaną, stosuje się:
Zdarza się, że M. pneumoniae nie odpowiada w oczekiwany sposób na standardowo wykorzystywane leki.
W Europie oporność M. pneumoniae na makrolidy jest niska – w badaniach z lat 2023-2024 wynosi około 2-10%. Sytuacja wygląda inaczej np. w Azji, gdzie w niektórych krajach (np. w Chinach, Japonii) przekracza nawet 80%. Polska należy do regionów o stosunkowo niskim odsetku szczepów opornych, dlatego azytromycyna pozostaje skuteczną opcją pierwszego wyboru.
Lekarz może zalecić przyjmowanie dodatkowych leków, które będą łagodzić dolegliwości. Leczenie objawowe dobiera się, biorąc pod uwagę stan zdrowia pacjenta. Specjalista może rozważyć m.in.:
Po zakończeniu leczenia kaszel może utrzymywać się jeszcze 2-4 tygodnie. Nie świadczy to o nieskuteczności antybiotykoterapii. Potrzebny jest czas na to, aby organizm mógł w pełni się zregenerować po chorobie.
Jeśli jednak objawy się nasilają lub utrzymują znacznie dłużej, należy zgłosić się ponownie na konsultację. Lekarz oceni możliwe przyczyny takiego stanu i w razie potrzeby skieruje na dodatkowe badania lub zaleci przyjmowanie innych leków.
Przebycie mykoplazmozy nie daje trwałej odporności. Przeciwciała wytworzone w odpowiedzi na infekcję utrzymują się w organizmie od kilku miesięcy do kilku lat. Z tego względu w sezonach wzmożonych zakażeń warto pamiętać o przestrzeganiu podstawowych zasad profilaktyki (m.in. częstym myciu rąk, unikaniu bliskiego kontaktu z chorymi oraz ograniczaniu przebywania w dużych skupiskach ludzi). Dezynfekcja powierzchni jest mniej istotna – bakteria krótko przeżywa poza organizmem.
M. pneumoniae u dzieci jest jednym z najczęstszych patogenów odpowiedzialnych za pozaszpitalne zapalenie płuc. Najbardziej narażeni są pacjenci w wieku szkolnym. Coraz częściej rejestruje się jednak zakażenia również u młodszych dzieci, w tym u niemowląt.
Pierwsze sygnały, które powinny zwrócić uwagę rodzica:
W przypadku rodzin warto pamiętać, że okres wylęgania trwa do 4 tygodni, więc objawy u kolejnych domowników mogą pojawić się długo po wyzdrowieniu pierwszego chorego.

U części osób z łagodnym przebiegiem objawy ustępują samoistnie po kilku tygodniach. Bakteria nie zawsze prowadzi do zapalenia płuc – zakażenie częściej ogranicza się do górnych dróg oddechowych. W obliczu objawów zawsze jednak trzeba rozpoznać i leczyć ich przyczynę.
Okres zaraźliwości jest długi. Bakteria jest wydzielana z dróg oddechowych od 2 do 8 dni przed pojawieniem się pierwszych dolegliwości. Pacjent bezobjawowy może szerzyć infekcję na innych. Po włączeniu antybiotyku zakaźność wyraźnie spada w ciągu 24-48 godzin.
Tak. Przebycie infekcji Mycoplasma pneumoniae nie daje trwałej odporności. Organizm wytwarza przeciwciała IgG, które chronią częściowo i tymczasowo – zwykle przez kilka miesięcy do kilku lat.
Standardowe antybiotyki (z grupy beta-laktamowych) niszczą bakterie przez uszkadzanie ich ściany komórkowej. Mycoplasma pneumoniae nie ma ściany komórkowej, dlatego ten mechanizm na nią nie działa.
Przedłużający się suchy kaszel, nawracająca gorączka i przeziębienie, które „nie chce się skończyć”, nie są zwykłą wirusówką. Mycoplasma pneumoniae potrafi wywołać łagodny, mało alarmujący początek choroby, a jednocześnie doprowadzić do zmian zapalnych w oskrzelach lub płucach.
Można uniknąć przedłużających się infekcji i powikłań, które mogą być z nimi związane. W obliczu objawów zawsze warto umówić się na konsultacje z lekarzem.
Konsultacja merytoryczna: lek. Ireneusz Markowski
Dyrektor Medyczny POLMED